Czy wiesz, że w każdej sytuacji ofierze wypadku przysługuje samochód zastępczy, a koszty jego wynajmu zostaną pokryte z obowiązkowego ubezpieczenia sprawcy? Do tej pory firmy ubezpieczeniowe często odmawiały rekompensaty za wynajem w przypadku, gdy ubiegała się o nią osoba prywatna. Sytuacja się zmieniła.

co-z-autem-zastepczym

Wszystko w związku z orzeczeniem Sądu Najwyższego, który uznał, że Towarzystwa Ubezpieczeniowe mają obowiązek zwrócić poszkodowanemu koszty wynajęcia samochodu zastępczego, także w sytuacji, gdy korzystał on ze swojego uszkodzonego auta tylko w celach prywatnych. – Wcześniej zwrot kosztów, za najem pojazdu zastępczego, był najczęściej przyznawany, gdy uszkodzone auto służyło do prowadzenia działalności gospodarczej - komentuje Maciej Kuczwalski, ekspert CUK Centrum Ubezpieczeń Komunikacyjnych. - Ubezpieczyciele na ogół odmawiali zapłaty za samochód zastępczy, jeśli właściciel wykorzystywał swoje auto prywatnie, np. do dojazdu do pracy, na zakupy, czy wożenie dzieci do szkoły. Sąd Najwyższy stwierdził, że taki podział poszkodowanych pozbawiony jest jakichkolwiek podstaw prawnych.

Ekspert dodaje jednak, że istnieją sytuacje wykluczające możliwość wynajmu auta zastępczego z OC sprawcy. – Auto nie należy się poszkodowanemu, gdy „sporadycznie” korzystał ze swojego zniszczonego auta bądź też dysponuje drugim samochodem, którym może jeździć, do momentu wypłaty odszkodowania i naprawy uszkodzonego pojazdu – wyjaśnia.

Firmy ubezpieczeniowe stały do tej pory na stanowisku, że kierowca, który wykorzystywał swoje zniszczone auto wyłącznie do celów prywatnych, równie dobrze na czas naprawy może korzystać z komunikacji miejskiej. Sprzeciwił się temu Sąd Najwyższy, który stwierdził, że towarzystwa nie mogą zmuszać poszkodowanego do jazdy komunikacją publiczną. - Obecne uwarunkowania rynkowe i społeczne, sprawiają, że codzienne korzystanie z pojazdu jest koniecznością, która wynika m.in. z wykonywania zawodu, miejsce zamieszkania czy w ogóle racjonalnego wykorzystania czasu. Posiadanie samochodu nie jest już żadnym luksusem, tylko najzwyklejszym standardem cywilizacyjnym ” – twierdzi Kuczwalski.

Gdy Towarzystwo Ubezpieczeniowe sprawcy wypadku nie chce zatem zapłacić za wynajem auta zastępczego, wyjściem jest złożenie skargi do Rzecznika Ubezpieczonych. Tylko w samym 2011 roku do Rzecznika wpłynęło aż 375 spraw dotyczących refundacji kosztów wynajmu pojazdu zastępczego z OC sprawcy wypadku.

Auto zastępcze możemy wynająć w dowolnej wypożyczalni. Ubezpieczyciel nie może wskazać nam konkretnej firmy, narzucić wysokość stawek wynajmu czy limitów kilometrów, które możemy przejechać. Jest tylko jeden warunek – pojazd ten powinien być podobnej klasy jak samochód, który uległ zniszczeniu.

Do wynajmu najprawdopodobniej będziemy potrzebowali tylko prawa jazdy, zaś w przypadku, gdy prowadzimy działalność gospodarczą, dodatkowo może być wymagany wpisu do ewidencji lub odpisu z KRS. Jeśli chodzi zaś o sposób zapłaty, kwestię tę wyjaśnia Wojciech Gralewski z wypożyczalni AKM. – Można opłacić za wynajem z góry, a fakturę dostarczyć ubezpieczycielowi. Istnieje także możliwość skorzystania z tzw. wynajmu kredytowego, co umożliwia otrzymanie pojazdu zastępczego bez angażowania własnych pieniędzy. Wtedy, opłatę za najem można uregulować w terminie do 30 dni od jego zakończenia. Jest też inna możliwość. Wystarczy podać wypożyczalni numer szkody oraz numer polisy sprawcy i to ona w imieniu poszkodowanego rozliczy się bezpośrednio z firmą ubezpieczeniową. Ceny za wynajem pojazdu zastępczego wahają się od 50 do 500 zł za dobę, w zależności od klasy auta.




x