Opony są jedynym elementem w samochodzie, który ma bezpośrednią styczność z podłożem, po którym się poruszamy. To one są odpowiedzialne za sposób, w jaki samochód będzie trzymał się nawierzchni drogi. Są odpowiedzialne za to, jak skutecznie samochód będzie hamował, za to jak będzie skręcał i jak będzie przyspieszał.
Wszystko to sprawia, że głębokość bieżnika jest bardzo ważna. Kiedy bieżnik w oponie jest zbyt płytki, opona traci swoje właściwości trakcyjne, częściej może dochodzić do tzw. aquaplaningu, ponadto pogarszają się jej osiągi.
Minimalna głębokość bieżnika opony dopuszczonej do ruchu w Polsce wynosi 1,6 mm. To jednak zdecydowanie za mało, by opony była w stanie wykorzystać 100% swoich możliwości. Ogumienie powinno się wymieniać już wtedy, gdy głębokość bieżnika spadnie do ok. 3-4 mm. Poniżej tej wartości bowiem opona nie będzie spełniać swoich funkcji.
W jaki sposób sprawdzić głębokość bieżnika? Najlepiej użyć do pomiaru głębokościomierza bieżnika, który możemy kupić już za kilkadziesiąt złotych. Jest to proste urządzenie, z użyciem którego nie powinno być problemu. Jeżeli nie posiadamy profesjonalnego sprzętu, możemy tak naprawdę użyć czegokolwiek, co będzie pomocne w zmierzeniu głębokości. Może to być np. zapałka, czy moneta dwugroszowa. Ważne przy tym by pamiętać, że pomiaru należy dokonać w kilku miejscach by mieć pewność, że opona zużywa się równomiernie. Jeżeli opona nie zużywa się równomierne, konieczna będzie wizyta w serwisie, by ustalić przyczyny takiej sytuacji.
Niezwykle częstym problemem jest większe zużycie bieżnika po bokach opony niż na jej środku. Spowodowane to jest jazdą na zbyt niskim ciśnieniu. Cały ciężar auta rozchodzi się na boki opony przez co te szybciej się zużywają. Analogicznie, kiedy jeździmy na zbyt wysokim ciśnieniu, szybciej będzie zużywał się środek opony. Jeżeli opony na jednej osi zużywają się niesymetrycznie, przyczyną będzie źle ustawione zawieszenie, prawdopodobnie problemy ze zbieżnością kół.