
W jednej ze swoich ostatnich publikacji w australijskiej gazecie ‘The Age’, Collins zajął się problemem wszechobecnej technologii w motoryzacji, a ściślej rzecz ujmując, wpływu elektronicznych systemów na umiejętności kierowców. Wg Collinsa, technologia już niedługo przyczyni się do upadku rodzaju ludzkiego, a niemałą rolę w tym procederze odegra Google, które buduje w pełni automatyczny pojazd.
Stig w swoim artykule używa określenia zombie, nazywając w ten sposób współczesnego kierowcę, otoczonego z każdej strony elektroniką. Wg niego kiedyś jedynym zmartwieniem byli pijani kierowcy, którzy mogli uderzyć w nasz samochód odbijając się wcześniej od drzewa. Dziś bezmyślne zombie poruszają się po ulicach jednocześnie pisząc SMA-a, prowadząc ważną rozmowę telefoniczną lub uaktualniając swój profil na Facebooku. Mało tego, gdy nawigacja mówi ‘skręć w lewo’ – bez zastanowienia skręcają.
W razie czego na pokładzie mamy przecież liczne systemy bezpieczeństwa, które są od tego, by odpowiednio reagować w sytuacji zagrożenia. Od czego są bowiem tylne kamery czy czujnik monitorujący martwe pole w lusterkach? W razie, gdy kierowca chce zmienić pas, podczas gdy znajduje się tam inny pojazd, urządzenie użyje sygnału dźwiękowego lub nawet sam dokona korekty toru jazdy. Nie ma więc nawet potrzeby by spojrzeć w lusterko – wystarczy zmienić pas.
Collins zauważa, że niedawno mieliśmy do czynienia z głośnym przypadkiem, kiedy to kobieta skręciła do rzeki, bo tak jej kazała nawigacja. Innym przykładem był mężczyzna, który jechał wzdłuż torów kolejowych (także podpowiedziała mu to nawigacja). Collins uważa, że tylko w Wielkiej Brytanii, nawigacja satelitarna może być przyczyną aż 300.000 zdarzeń drogowych.
W dalszej części artykułu Collins wymienia różne, powszechne już dziś systemy bezpieczeństwa i ich negatywny wpływ na kierowcę. Dla przykładu, neguje użycie radaru wykrywającego pieszych, gdyż to za chwilę spowoduje, że kierowcy w ogóle przestaną zwracać uwagę na to, co dzieje się dookoła. Podobnie jest z systemem ABS, który powstał po to, by umożliwić kierowcom bezpieczne hamowanie w każdych warunkach. Tymczasem, jak twierdzi Collins, kierowcy zaczęli o wielu później hamować.
Światowa Organizacja Zdrowia przewiduje, że liczba ofiar na drogach do 2030 roku wzrośnie o 52% wyprzedzając tym samym pod względem śmiertelności AIDS. Tymczasem w odpowiedzi Google pracuje nad samochodem, który będzie sterowany tylko przez roboty.