Projekt Polaków śmiało można nazwać rewolucyjnym, gdyż jego główne założenie jest niespotykane do tej pory, a zarazem niesamowicie proste. Virtual Cable zrywa z tradycyjnymi mapami wyświetlanymi na 5 czy 10-calowych ekranach. Wyświetlaczem w przypadku Virtual Cable jest cała przednia szyba samochodu. Wszystko dzięki specjalnemu trójwymiarowemu projektorowi, który rzuca na przednią szybę wszelkie potrzebne informacje, a pierwsze skrzypce gra tu właśnie wirtualny kabel, które prowadzi kierowcę do celu.
Wirtualny kabel generowany jest przez aplikację angażującą do pracy rzeczywistość rozszerzoną (AR). Długość kabla sięga kilkuset metrów na przód, nie ma więc problemu z nagłą, niespodziewaną zmianą kierunku. Dzięki wirtualnej rzeczywistości, kierowca nie musi już co chwilę rzucać okiem na wyświetlacz od nawigacji i dekoncentrować się tym samym. Wszelkie niezbędne informacje (znaki drogowe, POI) ma przed sobą, na przedniej szybie.
Interfejs Virtual Cable jest więc bardzo wygodny, gdyż pozwala skupić się kierowcy wyłącznie na tym, co dzieje się przed samochodem. Po więcej informacji odsyłam Was na stronę www.mvs.net, gdzie znajdziecie także filmiki prezentujące działanie nawigacji.
Źródło: Gazeta.pl Technologie