Raporty Komisji czarno na białym pokazują jak daleko jesteśmy za krajami Europy Zachodniej w zakresie bezpieczeństwa na drogach. Jako, że raport za 2010 rok nie jest jeszcze do końca znany, najnowszym raportem, na którym możemy opierać swoją wiedzę, jest raport za 2009 rok. Komisja zbiera i analizuje wyniki wypadków do jakich doszło na unijnych drogach. Na bazie tych danych publikuje raporty, które pokazują, w jakich krajach poruszanie się po drogach jest najniebezpieczniejsze, a w których poruszanie się po drogach wiąże się z najmniejszym ryzykiem.
Pierwszy wniosek, do jakiego możemy dojść po analizie danych jest taki, że w Polsce wcale nie dochodzi do największej ilości wypadków. W całej Unii Europejskiej w 2009 roku doszło do 1.190.448 wypadków, w których śmierć poniosło 34.817 osób, zaś 1.565.151 osób doznało obrażeń. Gdybyśmy z tych liczb chcieli wyciągnąć średnie, dla jednego kraju UE wyszłoby prawie 58.000 wypadków rocznie, 1.290 ofiar, a także 57.968 rannych.
Do największej ilości wypadków drogowych doszło w Niemczech (310.667), we Włoszech (215.405) oraz w Wielkiej Brytanii (169.805). Te trzy państwa zdecydowanie ‘przodują’ w tej statystyce, gdyż w czwartej w kolejności Hiszpanii doszło ‘tylko’ do 88.251 wypadków. Polska w tej kategorii zajęła szóste miejsce, z ilością 44.195 wypadków. Najmniejszą ilość wypadków odnotowano w Luksemburgu (869) oraz na Malcie (636). Patrząc na tę statystykę musimy pamiętać jednak o wielkości poszczególnych państw oraz o ilości samochodów poruszających się po drogach.
Na tym niestety kończą się ‘dobre’ wiadomości…mimo, że w Polsce doszło do ponad 7 razy mniej wypadków niż na drogach niemieckich, to właśnie w Polsce w tych wypadkach śmierć poniosło najwięcej osób w całej Unii – zginęły 4.572 osoby. Nasz kraj wyprzedza w tej statystyce Francję (4.273), Włochy (4.237) i właśnie Niemcy (4.152). W Niemczech zostało także najwięcej osób poszkodowanych w wypadkach - aż 395.011. Niewiele mniej osób odniosło obrażenia we Włoszech (307.258), w Wielkiej Brytanii zaś 229.576 osób. W Polsce obrażeń doznało niewiele ponad 56 tysięcy osób, co plasuje ją w tym zestawieniu na szóstym miejscu.
Tylko w jednym kraju wskaźnik liczby ofiar na 100 wypadków wynosi ponad 10. Tym krajem jest niestety Polska. Oznacza to, że tylko u nas na 100 wypadków ginie ponad 10 osób, dokładnie 10,3. Wyprzedzamy w tym zestawieniu Litwę, w której ginie 9,9 osób i Grecję (8,8). Na przeciwnym biegunie znajduje się kraj, w którym dochodzi do największej ilości wypadków, a więc Niemcy (1,4).
Mimo, że to w Niemczech dochodzi do największej ilości wypadków, to w Polsce wskaźnik ofiar na 100 wypadków jest największy. Dlaczego? Z racji bliskiego sąsiedztwa Niemcy od lat pozostają dla nas niedoścignionym wzorem w zakresie infrastruktury, a także liczby i jakości nowych samochodów. Wydaje się, że to właśnie ogólny stan pojazdów ma decydujący wpływ na śmiertelność na drogach. Im starsze samochody, tym pasażerowie bardziej narażeni są na dotkliwe obrażenie spowodowane wypadkiem. Należy też zaznaczyć, że od 2001 roku, w niektórych Państwach, w takich jak Estonia czy Łotwa, udało się zredukować liczbę ofiar na drogach aż o 61%. U nas tymczasem liczbę tę zredukowano zaledwie o 29%. Warto pamiętać, że we wszystkich dużych państwach, takich jak Niemcy, Francja, Włochy czy Wielka Brytania, wskaźnik ten oscyluje w granicach 50%.