
Zgodnie z badaniami Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, około 40% pasażerów siedzących z tyłu zapina pasy czasami, rzadko lub wcale, przy czym aż 13% zadeklarowało, że siedząc na tylnej kanapie nigdy nie zapina pasów bezpieczeństwa. Dlaczego? Przecież pasy to jeden z najistotniejszych elementów zapewniających bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów.
Niezapięte pasy bezpieczeństwa mogą nieść ze sobą poważne skutki podczas wypadku, gdyż ciało pasażera w żaden sposób nie jest przytrzymywane podczas nagłego zatrzymania (wypadku). Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że pasażer może podczas wypadku wypaść z samochodu…
Pasy bezpieczeństwa to zatem istotny czynnik poprawiający nasze bezpieczeństwo. Brak zapiętych pasów zmniejsza ponadto efekt działania poduszki powietrznej, gdyż zasada jej działania również opiera się na współdziałaniu z pasami bezpieczeństwa. Osoba podróżująca bez zapiętych pasów naraża na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale także osoby w bezpośrednim otoczeniu.
Dlaczego nie zapinamy pasów? Wydaje się, że jest kilka przyczyn tego stanu rzeczy. Prawdopodobnie darzymy kierowcę oraz jego umiejętności wielkim zaufaniem. Poza tym, siadając na miejscu pasażera, najchętniej byśmy się zrelaksowali i podziwiali widoki za szybą. W takich chwilach zapominamy o niebezpieczeństwie związanym z niezapięciem pasów bezpieczeństwa. Problem dotyczy także osób starszych, którzy są nieprzyzwyczajeni do zapinania pasów, gdyż kiedyś nie istniał taki obowiązek. Dlaczego? Ano dlatego, że pasów na tylnej kanapie po prostu nie było.
Obecnie wszystkie pasy bezpieczeństwa montowane w samochodach są wykonane wg bardzo podobnego mechanizmu. Podstawowymi elementami są zwijacz, zamek oraz pas bezpieczeństwa. To zwijacz powoduje, że pas podczas nagłego szarpnięcia jest blokowany, zaś zamkiem nazywamy miejsce, w które wpinamy pas. Nowoczesne pasy wyposażone są ponadto w pirotechniczny napinacz, dzięki któremu podczas wypadku dociska ciało pasażera do fotela.
Zasada działania jest bardzo prosta. Gdy dojdzie do wypadku i pas bezpieczeństwa to wykryje, tłoczek napinacza poprzez wybuch ładunku pirotechnicznego przesuwa się ku tyłowi, skracając długość pasa, dociskając tym samym ciało do fotela. A wszystko to dzieje się w czasie ok. 15 ms.
Problem niezapinania pasów tkwi także w tym, że współpasażerowie podróżujący jednym samochodem najczęściej nie upominają się wzajemnie o obowiązku zapięcia pasów, gdyż nie ma takiego nawyku. Lekiem na ten problem wydaje się być czujnik montowany w większości nowych samochodów, który przez dobrych kilkadziesiąt sekund uciążliwym dźwiękiem potrafi przypominać kierowcy oraz pasażerowi siedzącemu z przodu o konieczności zapięcia pasów. Istnieje prawdopodobieństwo, że pasażerowie siedzący z tyłu po usłyszeniu tego sygnału także zapną pasy. Ważnym czynnikiem determinującym zapinanie pasów są także zachowania najbliższego otoczenia. Jeżeli zatem ktoś z rodziny zapina pasy, my też będziemy. Dlatego tak ważne jest, by dawać dobre wzorce.