Pomóc w tym mają unijne pieniądze. Miasta już podpisały 11 umów o dofinansowanie projektów inteligentnego systemu transportu, dzięki czemu łącznie na ten cel mają dostać z Brukseli około 500 mln zł. Resztę zainwestować mają z własnej kieszeni.
Jak zatem będzie wyglądała komunikacja z największych polskich miastach? Ma być o wiele łatwiej i przyjemniej. W wyścigu o zastosowanie inteligentnych systemów przoduje Poznań. Ich budowa powinna zakończyć się pod koniec 2014 roku. Wrocław z kolei już 10 września zacznie testować element systemu odpowiedzialny za ruch tramwajowy – gdy pojazd zbliży się do skrzyżowania, system zmieni światło na zielone, aby mógł szybciej przejechać.
Wydaje się więc, że polskie miasta, wzorem europejskich metropolii, więcej środków przekazywać będą na rozwój transportu publicznego, kosztem transportu samochodowego. Systemu zarządzania ruchem planuję zrealizować także Trójmiasto, Szczecin, Koszalin i Gliwice.
Z kolei Swarzędz w tym miesiącu rozpocznie testy systemu, który automatycznie wyłapuje kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle albo jadących pasem dla busów. Mało tego, system ten rozpoznaje także tablice rejestracyjne aut i pobiera informacje o ich właścicielach z systemu CEPiK. Ciężko będzie zatem cokolwiek ‘zdziałać’, gdyż kamery termowizyjne robią dwa zdjęcia (na jednym pojazd i sygnalizator z czerwonym światłem, na drugim – twarz kierowcy), dzięki czemu umożliwi to wystawienie mandatu w ciągu kilku sekund.
Niebagatelną rolę odegra także Internet. Wystarczy chwila, by sprawdzić, gdzie tworzą się korki i ile czasu możemy spędzić na skrzyżowaniu. Jedziesz autobusem? Przed wyjściem możesz sprawdzić, czy autobus ma jakieś opóźnienie oraz o której spodziewany jest na twoim przystanku.