Ten samochód to nie dzieło jakiegoś fanatyka BMW, przerabiającego wieczorami w garażu samochody bawarskiej marki na wszelkie możliwe sposoby. Nie jest to także dzieło jednego z tunerów specjalizujących się w przeróbkach samochodów niemieckiej marki. To dzieło BMW, a konkretnie BMW M GmbH, zajmującego się modelami BMW spod znaku ‘M’.
Patrząc na ten samochód z przodu wydaje się, że to zwykłe M3. W tej części jest identyczny ze swoimi braćmi. Agresywny zderzak z powiększonymi wlotami powietrza, typowe dla M3 ‘spojrzenie’. Przemierzając jednak wzdłuż nadwozia naszym oczom ukazują się kształty, jakimi pochwalić się może tylko rasowy pickup. Przecieramy oczy ze zdumienia i…
…naszym oczom ukazuje się przestrzeń ładunkowa wyłożona aluminium. Jej ładowność to 450 kg, czyli ok…20 toreb golfowych. Całość waży 1760 kg, czyli mniej więcej tyle, co M3 Cabrio. Zawieszenie zostało oczywiście odpowiednio przystosowane do przewozu ładunku, nie ma jednak uniemożliwić sprawnego poruszania się po torze.
Nie bez powodu we wstępie zadałem pytanie o potrzebę ‘szybkiego’ transportu ładunku. Pod maską znajdziemy 4-litrowy silnik wysokoprężny o mocy 420 KM i 400 Nm. W środku zasiądą tylko dwie osoby, zatem można by go określić jako ‘pickup z pojedynczą kabiną’. O ile nam wiadomo, producent nie planuje stworzenia odmiany dla 5 pasażerów.
Na koniec niestety najsmutniejsza informacja – BMW M3 w wersji pickup nie będzie produkowane. Powstała tylko jedna sztuka tego modelu i na wieki spocznie w murach BMW M GmbH. Szkoda, bo gotowych nabyć ten samochód z pewnością by nie zabrakło…