
Mgła powstaje m.in. na skutek zetknięcia się ciepłej masy powietrza z zimną lub gdy wznoszące się w górę wilgotne powietrze ulega ochłodzeniu. To zjawisko szczególnie niebezpieczne z tego względu, że pojawia się nagle, szczególnie nocą i nad ranem, choć nie tylko.
Mgła wymaga od nas szczególnego nastawienia do jazdy i dużej dozy cierpliwości. Kluczowym elementem jest zachowanie odpowiedniego dystansu od poprzedzającego pojazdu i dostosowanie prędkości do widoczności. Równie ważne jest zatem nie tylko obserwowanie, co dzieje się dookoła samochodu, ale także regularne spoglądanie na prędkościomierz, by uniknąć nieświadomego zwiększania prędkości na skutek długotrwałej jazdy w takich samych warunkach.
Ważne zatem, byśmy nauczyli się dobierać odpowiedni dystans do warunków atmosferycznych panujących w danym momencie na drodze. No dobrze, ale jaki to jest, ten ‘odpowiedni’ dystans? Chodzi o to, aby był to dystans bezpieczny, tzn. taki, który pozwoli nam bezpiecznie wyhamować przed pojazdem jadącym przed nami, który wykona jakiś niezapowiedziany manewr, np. nagle się zatrzyma.
Kolejną rzeczą, na którą musimy zwrócić uwagę jest oświetlenie pojazdu. W warunkach ograniczonej widoczności wskazane jest użycie świateł przeciwmgłowych. Ważne jednak, by tylne światło przeciwmgłowe uruchamiać, gdy widoczność spadnie do ok. 50 m. W innym przypadku bowiem, zamiast pomagać innym kierowcom, będziemy ich oślepiać. Pamiętajmy także, aby nie używać w czasie mgły świateł drogowych, które będą tylko potęgować efekt gęstej mgły.
Mgła jest niebezpieczna również dlatego, że na powierzchni jezdni zbiera się cienka warstwa mikroskopijnych kropelek, które może być przyczyną utraty przyczepności kół. Woda miesza się dodatkowo z kurzem, śladami oleju, czy też z gumą z opon, co tworzy bardzo śliską i niebezpieczną powierzchnię. To o tyle niebezpieczne, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, że w takich warunkach może dojść do poślizgu. Wydaje nam się, że aby pojazd stracił przyczepność, konieczny jest ulewny deszcz. Nic bardziej mylnego.