Fot. 1. Prawie niewidoczna czujka dymu FAP 500 Bosch oferuje większą swobodę architektowi projektującemu reprezentacyjne pomieszczenia. Posiada płaską konstrukcję i dzięki temu można ją montować na równi z powierzchnią sufitu.Nie, system sygnalizacji pożaru nie jest obowiązkowy dla wszystkich obiektów. To w jakich powinien obligatoryjnie się on znaleźć normuje Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2010 roku w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Najogólniej mówiąc są to obiekty handlowe i wystawowe, a głównym kryterium kwalifikacji jest ich powierzchnia i ilość osób w nich przebywająca. I tak przykładowo instalacja sygnalizacji p-poż musi zostać zainstalowana w budynku jednokondygnacyjnym od 5000 m2 i wielokondygnacyjnym od 2500 m2.
Duży, choć nie usankcjonowany prawnie, wpływ na decyzję o montażu instalacji sygnalizacji p-poż w różnych obiektach nie uwzględnionych w Rozporządzeniu, mają firmy ubezpieczeniowe. Praktycznie to one, w obecnej sytuacji rynkowej, dyktują popyt na tego typu rozwiązania umieszczając stosowne wymogi w umowie.
Fot. 2. Podłączenie przewodów w centrali przy pomocy poręcznego aplikatora.Nie. Instalacja sygnalizacji p-poż, jako jedna z integralnych instalacji całego systemu bezpieczeństwa budynku, musi być wykonana przez doświadczonych, wyspecjalizowanych instalatorów. Nie ma co prawda w tym temacie uwarunkowań prawnych kładących wymóg posiadania specjalnych certyfikatów państwowych, ale niezbędne są szkolenia i certyfikacje dostawców poszczególnych elementów systemu. Trzeba tu podkreślić, że współczesne systemy sygnalizacji p-poż to wysoko zaawansowana technika elektroniczna oparta o instalacje niskoprądowe. Większość składowych takiej instalacji, jak centrale, czy czujki są programowane komputerowo z wykorzystaniem specjalnych aplikacji. Nie bez znaczenia jest współpraca instalatorów z architektami wnętrz uwzględniająca chociażby parametry czujek.
Fot. 3. Przykładowe mocowanie przewodów w instalacji sygnalizacji pożaru.Przede wszystkim to, co wspominaliśmy wyżej, czyli odbycie wszystkich niezbędnych szkoleń i zaangażowanie pracodawców w edukację pracowników. Jak w każdej dziedzinie liczy się rzetelność i odpowiedzialność za wykonywaną pracę. Duże znaczenie ma dywersyfikacja obowiązków i specjalizacja wykonawców z podziałem na projektantów, wykonawców i programistów. Tu jednak duże znaczenie ma to, aby zespoły te pracowały w jednej firmie i ściśle ze sobą współpracowały. Nie wskazane jest aby działania te rozdzielać na kilka różnych firm wykonawczych, ponieważ może to doprowadzić do chaosu i komplikacji przy rozruchu i odbiorze instalacji.
Fot. 4. Przykładowe mocowanie przewodów w instalacji sygnalizacji pożaru.Ważne aby już na etapie projektu całej inwestycji wszystkie instalacje zostały rozgraniczone na systemy bezpieczeństwa i systemy teleinformatyczne. Systemy te powinny być wykonane oddzielnie, ale przy pełnej koordynacji na budowie. Działania systemów bezpieczeństwa pożarowego znajdujących się na obiekcie powinny być poparte scenariuszem pożarowym gdzie opisany jest zakres współdziałania systemów bezpieczeństwa z innymi instalacjami. Trzeba tu podkreślić, że system sygnalizacji pożarowej, w instalacjach, które nie posiadają odrębnego systemu sterującego całym obiektem, jest traktowany jako system nadrzędny integrujący inne systemy bezpieczeństwa między innymi wentylację, oddymianie, system kontroli dostępu i inne instalacje bytowo- techniczne.
Dobry projekt to podstawa. Musi on powstać w oparciu o wymogi prawne i standardy wykonawcze. Każdy taki projekt musi realizować założony dla danej instalacji cel w odniesieniu do konkretnej inwestycji i funkcji budynku. Nie w każdym budynku musi być rozbudowany system. Często wystarcza instalacja w oparciu o kilka elementów. Znaczenie ma tu jakość projektu i dostosowanie go do wymogów obiektu. Nie tylko jego funkcji, ale również uwarunkowań architektonicznych i innych instalacji.
Na każdej budowie przywołany jest inspektor nadzoru, ale również projektant systemu sygnalizacji pożaru w związku z uprawnieniami autorskimi, z reguły ma obowiązek nadzoru nad realizacją zaprojektowanej przez siebie instalacji. Bardzo często powoływany jest też na większych budowach nadzór rzeczoznawcy do spraw bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Wszystko to powoduje, że instalacje bezpieczeństwa, w tym instalacje sygnalizacji pożaru są na pierwszym miejscu nadzorowania w zakresie poprawności realizacyjnej. W późniejszym etapie każda większa instalacja oddawana do użytkowania musi przejść fazę rozruchową i test wykonawczy jaki zakładał projekt. To wiąże się ze sprawdzeniem, zgodnie ze scenariuszem pożarowym tzw. matryca funkcjonowania wszystkich elementów systemu pożarowego.
Najczęstszym błędem jest zastosowanie niewłaściwych przewodów. Zarówno pod kątem przekroju, jak i klasy odporności ogniowej. Maciej Piłat podkreśla, że największe błędy i w konsekwencji problemy z funkcjonowaniem wszystkich instalacji bezpieczeństwa są efektem cięcia kosztów inwestycji i prób pozornych oszczędności. Pozornych, bo w efekcie straty związanie z nieprawidłowym funkcjonowaniem instalacji, czy jej przebudową okazują się dużo wyższe. Działania te dotyczą nie tylko sfery projektowowykonawczej, ale również rezygnacji z wymaganych serwisów. A brak systematycznych serwisów prowadzi do dewastacji elementów systemu i skutkuje tym, że obiekt nie jest prawidłowo, lub w skrajnych przypadkach całkiem, zabezpieczony przed pożarem.
- Niewłaściwe funkcjonowanie systemów sygnalizacji pożarowej wynika również z błędów projektowych. Bardzo częstym błędem jest powiększanie powierzchni dozorowej wynikającej z oszczędności ilości czujek w stosunku do wielkości chronionej powierzchni – zwraca uwagę Ryszard Rakower. Czujki nie są umieszczane we właściwych miejscach, często są montowane blisko przegród bez zachowania standardów projektowych. Zaskakującym jest również fakt częstego montażu czujek na przegrodach pionowych, co absolutnie odbiega od wytycznych montażu czujek na płaszczyznach poziomych. Aby uniknąć takich błędów bezwzględnie wymagana jest współpraca projektantów systemu z architektem i dekoratorem wnętrz.
Osoby, które nie są przeszkolone u producenta bardzo często nie potrafią właściwie podłączyć urządzeń. Efekty tego wychodzą podczas uruchamiania instalacji i znacznie przedłużają ten proces.
Rozmawiała
Małgorzata Dobień