Fot. 1. Cyfrowy wyłącznik różnicowoprądowy FRCdM typu B
Pierwszym problemem, z którym musimy
się zmierzyć, to uszkodzenie prostownika
na wejściu falownika. W takim
przypadku prąd różnicowy będzie
wygładzony, wobec czego zalecane jest
zastosowanie aparatu czułego na tego
rodzaju prąd różnicowy. Ze względu
na spodziewaną wartość tego prądu
rozsądnym rozwiązaniem jest stosowanie
wyłącznika różnicowoprądowego
typu B np. FRCdM typu B firmy Eaton
Electric. Niezalecane jest używanie wyłącznika
typu A, ponieważ przy prądzie
różnicowym gładkim rdzeń takiego aparatu
zostaje wstępnie namagnesowany
powodując, że RCD jest mniej czułe.
Kolejnym stwarzającym problemy zjawiskiem
jest uszkodzenie przewodu
między falownikiem a silnikiem. Z racji
charakteru pracy urządzenia sterującego
prędkością obrotową silnika spodziewamy
się prądu różnicowego o składowych
o różnych częstotliwościach.
Oznacza to, że stosowany wyłącznik
różnicowoprądowy powinien być czuły
na prądy różnicowe o częstotliwości
różnej od znamionowej (50 Hz). Warto nadmienić,
że przy regulacji prędkością obrotową występują
również składowe częstotliwościowe
nawet powyżej 1000 Hz oraz ich harmoniczne.
Projektując i dobierając wyłącznik różnicowoprądowy,
powinniśmy znać przynajmniej górną
granicę częstotliwości. Często jest to trudne
bądź niemożliwe do określenia.
W przypadku prostych aplikacji typu pompa
małej mocy, winda itp. może się okazać, że wystarczającym
będzie zastosowanie wyłącznika
różnicowoprądowego typu U:
Fot. 2. Cyfrowy wyłącznik różnicowoprądowy
Aparat dRCM ma tą zaletę, że oprócz ochrony
oferuje w standardzie dodatkowo diagnostykę
chronionego obwodu.
W przypadku bardziej złożonych aplikacji,
gdzie spodziewamy się prądu różnicowego
o składowych o szerokim spektrum częstotliwości,
Eaton Electric proponuje stosowanie
wyłączników typu B:
Stosowanie FRCdM-a ma jeszcze tą zaletę, że w odróżnieniu od typu U, że będzie czuły na prądy wygładzone (ryzyko uszkodzenia prostownika falownika). Ponadto FRCdM ma optyczną i zdalną sygnalizację poziomu prądu upływu w chronionym obwodzie.
Fot. 3. Optyczna sygnalizacja poziomu prądu różnicowego
Bartłomiej Jaworski